Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

sobota, 27 listopada 2010

To co tygryski lubią najbardziej - zakupy !

Manufaktura w godzinach 16-18 to zło. Prawie dostałam furii od : braku miejsca parkingowego ( nawet na trawie !!! ), obijania się o ludzi, przepychania do kasy niecierpliwców, obsługi która nie wiedziała gdzie jest ani gdzie żyje, no i też dlatego że w taaakim ścisku promocje znikają z półek jak świeże bułeczki ! Ale nie o tym. Dzisiaj o moich zakupach w SUPERPHARM'IE i ROSSMANN"IE :-) Najpierw weszłam do Superpharm'u. O ja nieszczęśliwa przez pierwsze 10 minut, bo nie mogłam w tym ścisku znaleźć tego co chciałam. 

Najpierw wrzuciłam do koszyka Maseczkę BIOWAX do włosów blod L'biotica (bez SLS)


1 saszetka : 2,99zł 

[ Maseczka nie została przeze mnie jeszcze użyta zatem póki co nie wypowiadam się na jej temat ] 

Później nie wierzyłam własnym oczom. Ledwo wczoraj chciałam zamówić na stronie internetowej szampon. Nie byle jaki szampon podobno. Szampon FARMONY do włosów zniszczonych i wypadających 300ml  

 


Szampon użyłam od razu po przyjściu do domu. Nie mogłam się wprost doczekać efektu. Choć myślałam, że to kolejny pic na wodę. Moje włosy są strasznie nieogarnięte. Bez blasku, szare, matowe, plączące się okropnie, nie dające rozczesać po jakichkolwiek odżywkach i wypadające po KAŻDYM myciu ( czyli codziennie ) w ilościach okrutnych ! Marzą mi się lśniące, gładziutkie, pachnące, łatwo rozczesujące się włosy, a przede wszystkim takie które nie wypadają w stopniu nadmiernym. Umyłam 2 razy. Zawinęłam w ręcznik. Chcę rozczesać i... nie mogę uwierzyć ! Idzie jak po maśle ! Włosy pachną, są lśniące i jakby... zmartwychwstały :D Jestem ciekawa rezultatów po dłuższym stosowaniu. Na pewno dam znać ! :)

Buteleczka 300ml : 9,49zł


Zmywacz do paznokci SALLY HANSEN 
  
Maniaczka lakierów do paznokci nie mogła również przejść obojętnie obok przeceny Sally Hansen. Od razu przypomniało mi się o resztce zmywacza dopaznokci. Zatem w pierwszej kolejności wybierałam zmywacz. Przypomniałam sobie o recenzji Dominiki tegóż zmywacza TUTAJ . Otóż udało mi się go zakupić w cenie promocyjnej ( bardzo kuszącej ! ). Użyłam już po raz pierwszy zmywając lakier. Moje pierwsze wrażenia? Pachnie obłędnie. Zupełnie jak nie zmywacz. Nie ściera płytki, nie mam wrażenia ściągniętej skóry dookoła paznokcia, nie rozmazuje kolorowego lakieru gdzie się da, zmywa porządnie i świetnie nawilża ( aż miło zmywać paznokcie ! ). Ma jeden minus ! I to mega minus. Nie ma żadnego dozownika, ani nawet małej dziurki do rozlewania. Jest wielka zakrętka i wielka dziura i może być wielkie PLUM gdy butelka się wyślizgnie z rąk. Poza tym co za marnotrawstwo ! Producent specjalnie chyba wlał go w dużą butlę, aby szybko rozchlapać.

  
Cena regularna : 23,00zł
Cena w promocji :  14, 94zł
 Skusiłam się jeszcze na WZMACNIAJĄCY ŻEL AKRYLOWY Sally Hansen.
Ponieważ moje paznokcie są łamliwe i często się rozdwajają, postanowiłam spróbować. Jakże to miła odmiana po NAIL TEK'u, który niestety pomaga ( już wyjaśniam czemu niestety ), ale po pomalowaniu bazą i top'em BOLĄ mnie paznokcie ! Po prostu jakbym wyjęła same paznokcie z lodu ! Szczypanie i ból ! Coś okropnego. Mimo to na siłę stosowałam i pomaga. 


Cena regularna żelu : 28,99zł
Cena w promocji : 21,74zł 

 To tyle jeśli chodzi o Superpharm. 

Następnie weszłam do Rossmann'a :)
 Tam też dziki tłum ! Ania na swoim blogu anna's style pisała kiedyś o peelingu. 
A mianowicie o PEELINGU DO TWARZY St. Ives. ( morelowy, głęboko oczyszczający )


Z racji tego, iż mój peeling Lirene się skończył dosłownie 2 dni temu, postanowiłam zainwestować w polecany przez Anię St. Ives morelowy. Umyłam nim buzię i jestem zachwycona ! Obłędnie pachnie ! Aż chce się go mieć na buzi. Przyznam się szczerze, że raz umyłam nim buzię, a za chwilę nałożyłam go na buźkę dla samego zapachu i tak sobie chodziłam jak w maseczce :-) O ja wariatka. Pachnie, super oczyszcza, buźka po nim jest milutka i pachnącaaa ! Jestem NA TAK ! 

Cena : 11,99zł 

Przedostatni mój zakup to również coś czym zachęciła mnie tak naprawdę Ania. Właściwie swoim zdaniem, że " oczy są jak po dobrze przespanej nocy ". Często chodzę późno spać. Dziś spałam 5 godzin. Wstałam rano i mimo makijażu czułam, że mam jakieś niewyraźne 'coś'. Oczy mnie bolały, byłam zmęczona i co najgorsze było to widać ! W Rossmann'ie szybko przeglądając półki wpadł mi w oko właśnie ten opisywany przez Anię Korektor. A dokładniej Korektor pod oczy Manhattan (wake up).

zdjęcie zapożyczam od Ani :)



Cena korektoru pod oczy : 20,99zł 


I ostatnim moim zakupem w Rossmann'ie był tusz.  

Tusz do rzęs L'oreal VOLUME MILLION LASHES (extra black) 


Zauważyłam szukając zdjęcia, że są jakieś dwie wersje. Jedna cała zlota, drua złoto czarna. Wersja złoto czarna jest chyba tą wersją EXTRA-BLACK i tą właśnie posiadam. Co do efektów to wyjdą w praniu ponieważ tusz nie został jeszcze przeze mnie użyty. A wzięłam go dla wypróbowania, z czystej ciekawości, zachęcona promocją cenową.

Cena regularna : 49,99zł
Cena w promocji : 34,99zł 



Całkowity koszt moich dzisiejszych zakupów wyniósł :

W SUPERPHARM'IE - 49,16zł
W ROSSMANN'IE - 67, 97zł  





PS. Zdjęcia są zapożyczone ze stron internetowych. Swoje własne zdjęcia również wstawię ze zrobionymi zakupami lecz póki co mój aparat nie daje rady przy świetle wieczornym :) 

piątek, 26 listopada 2010

Spadł śnieg. Wszyscy go wyzywają, a mi wróciły wspomnienia z lutego tego roku odśnieżając auto ;D Na Walentynki 2010 mój luby porwał mnie na 3 dni do Spały. A dokładniej do hotelu Prezydent. Co tu dużo mówić. Był śnieg, a mi było gorąco od wrażeń. Na powitanie czekał na mnie kosz kwiatów i szampan w pięknym apartamencie dla dwojga. Była sauna, masaż, tenis stołowy, śniadanie walentynkowe, spacer po Spale, basen w samym centrum Spały oraz kolacja walentynkowa i impreza do 6 rano. Coś cudownego. 
Zresztą czas na zdjęcia :)










Hotel godny polecenia i najlepszy w województwie łódzkim !


czwartek, 25 listopada 2010

Czas na... CANDY !

Pod koniec sierpnia przeprowadziłam się do swojego nowego mieszkanka. Jednak dopiero teraz udało mi się odłożyć kasę na coś bardzo ważnego w każdym domu :) Mianowicie na... pralkę ! Ileż to ja się nachodziłam po sklepach, najeździłam po całej Łodzi ! A to takie proste... Wystarczy wejść na CENEO wpisać swój wybrany model i BINGO ! Od najtańszych do najdroższych, bez chodzenia i tracenia czasu ! Klik, klik i ZAMÓWIONA :) Wybrałam sklep Electroworld. Rejestracja, zamówienie, rzetelność, punktualność ( mogę tak wymieniać i wymieniać ) są pierwszorzędne ! Zamówiłam pralkę w środę, zrobiłam wpłatę, umówiłam się na odbiór od godziny 16.00 do 21.00 a już o 16.30 pralka była u mnie ! :) Jest biała, malutka ( bo tylko taka zmieści mi się koło prysznica, głębokość 33cm ) i już mam ochotę w niej coś wyprać lecz muszę poczekać, aż tatko przyjedzie i mi ją zamontuje. 

Oto ona : 



:)

Koszt : 1299zł + 39,90zł (transport)

I must have ! YES, of course :)

Choruję aktualnie na YES :D
A dokładniej na :


komplet biżuterii z kolekcji YES Charms składający się z serca, karety, kółka z brylantem oraz naszyjnika o długości 75 cm wykonane ze srebra próby 0,925
w promocyjnej ( przedświątecznej przecenie z 349zł ) cenie 299zł !

Jestem charms'o maniaczką :D Kiedyś Wam to udowodnię :)

I na :


komplet biżuterii składający się z zawieszki ozdobionych hematytami oraz łańcuszka o długości 45 cm. wykonane ze złota próby 0,585.

668zł,
teraz cena : 595zł

Serduszko jest cudowne <3. Mój number ONE! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. No i złoto. Nic złotego nie mam, bo nie lubuję, ale to CUDO mnie urzekło na maksa. Gdyby tak Święty Mikołaj... Napiszę list :D

środa, 24 listopada 2010

Me.

Mój dzisiejszy look :)
Pozdrawiam i zapraszam do częstych odwiedzin :D

 
;* <3

Okazja, której nie można się oprzeć czyli SORAYA SPA w roli głównej.

Też tak macie, że gdy widzicie jakąś super okazję to czy potrzebne czy nie i tak się skusicie? "no bo przecież tak tanio nie trafi się nawet w przyszłym tysiącleciu!" :) Ja mam tak często. A już jak wejdę do Superpharmu to nie wiem czemu, ale wszystkie pomarańczowe "metki" cenowe przyciągają mnie niczym magnes. A jak już miła Pani przy kasie oferuje 'COŚ za NIC' to już w ogóle miękną mi nogi :) I tak było ostatnio kiedy to robiąc zakupy właśnie w Superpharm'ie ( mówiłam już, że go lowe? <3 ), Pani przy kasie rzekła iż za zakupy powyżej 25zł ( a miałam duuużo więcej ) mogę sobie odżałować i dołożyć 6,99zł za balsam Soraya SPA. Gdybym nie była nałogowcem zakupowym oraz wielbicielką balsamów i innych smarowideł pewnie bym ją delikatnie zbyła. Ale... wybrałam NAWILŻAJĄCY ! 
 Oto on : 


Producent obiecuje : "Niezwykle skuteczny balsam do ciała o działaniu silnie nawilżającym, zawiera ultranowoczesną formułę opartą o Betaglucan, drogocenne dla skóry dla skóry Minerały Morskie i roślinną Witaminę E. Tworzy w skórze magazyn wilgoci, zapewniając długotrwałe nawilżenie i szybkie wchłanianie. Poprawia jędrność i elastyczność oraz nadaje skórze aksamitną gładkość i jedwabistą delikatność."

A ja obiecuję : Pięknie pachnie, świetnie się wchłania, super rozprowadza, nawilża moją suchą skórę, zwalcza uczucie ściągnięcia skóry po kąpieli, jest duży ( 400ml ! ), jedyne czego w nim nie mogę pojąć to... co ma wspólnego ze SPA ?!? W końcu SPA to SPA, a balsam to balsam i tyle :)
W cenie regularnej kosztuje 16,90zł więc żadna drożyzna za taaaką butlę ! 

Próbki perfumetek.

Ostatnio robiąc zakupy w Sephorze dostałam dwie próbeczki. 

Pierwsza to : Dolce&Gabbana Rose the One


Drugi to : Kate Moss VINTAGE Muse


Oba zapachy są cudne. Przypadły mi do gustu. Jednak bardziej skłaniam się ku Rose to One :) 
I to na niego zdecyduję się przy następnym zakupie psikanym ;) 

wtorek, 23 listopada 2010

Wody toaletowe Benetton.

Pierwszą wodę toaletową Benetton'a dostałam od mojego TŻ-ta rok temu jakoś na Mikołajki. 
Dokładnie była to :  

Benetton - Colors for Women Woda toaletowa 100 ml 


W zasadzie to kupiliśmy ją razem. A jeszcze bardziej w zasadzie to naciągnęłam na nią TŻ-ta maślanymi oczami w Aptece i Drogerii "Superpharm" ( moja ulubionaaaa ! ). Była przeceniona z 99zł na 39zł. Żal było nie brać ;) Oczywiście nie uwierzyłam w AŻ TAKĄ przecenę, ale się skusiłam. Teraz cenuje się ona między innymi tak : ceny Benetton - Colors for Women. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego zapachu Benetton'a. W drogerii zapach wydawał mi się oczywiście cudowny, rewelacyjny, boski i jedyny w swoim rodzaju. Owszem, jest ładny. Jednak po dłuższym czasie używania mnie osobiście męczy. Podobno ładnie nim pachnę :) Więc mimo wszystko ma swoją zaletę. Długo się "trzyma" jego woń na mnie. I kilka koleżanek ze studiów poleciało zaraz po wykładach do tejże drogerii po nią. Na pewno ma w sobie to magiczne "coś" :) I oczywiście jest to duuuża butla. Dla mnie 100ml jest super sprawą, bo wtedy nie żal mi się psikać. Nie wiem jednak jak to się stało, ale jeszcze część tego zapachu uchowała mi się do dziś ! Jednak fajnie nadal ją mieć. Przypomina mi intensywnie o jednym z weekendów spędzonych cudownie z TŻ-tem. Zachęcam do kupna. Może Wam też będzie wspominać jakiś cudowny weekend? :) 

Drugi zapach Benetton'a również dostałam od TŻ-ta. Ach ! :) Całkiem niedawno, parę dni temu również podczas zakupów w Superpharmie. Tym razem padło na :

Benetton - Paradise Inferno Pink - woda toaletowa 100 ml



Również została ona przeceniona. Tym razem ze 109zł na 89zł. Także jest to 100ml co bardzo mnie cieszy, bo starczy na długo i długo będę się psikać ! :) Zapach różowego Paradise Inferno podobny jest do Chloe Innocence (Chloe), Eau de Dali (Salvador Dali) oraz do Aqua Allegoria Foliflora (Guerlain). Jest to po prostu kompozycja cytrusowych owoców. Dla mnie przyjemna i miła. Jednak mam jedno 'ale'. Moim zdaniem zapach jest bardzo krótkotrwały ! Sama butelka jest fajna i świetnie się prezentuje. Ma delikatny rozpylacz ( co bardzo mnie satysfakcjonuje ). Polecam dla lubiących pachnieć delikatnie i świeżo !


Moja pierwsza eTorebka !

Tak, tak. To będzie moja pierwsza eTorebka.
Mizensa Jill.

Oglądałam je już na stronie jakiś czas temu. Zawsze miałam na nie "ochotę" jednak powstrzymywałam się dzielnie aż do dziś :) Jutro robię za nią przelew i czekam na to cudeńko. Mnie urzekła. Mam nadzieję, że na żywo również podbije moje serce <3 ale jak tylko przyjdzie, postaram się wstawić moje własne zdjęcia oraz opinię o niej. Właśnie ona będzie moją eTorebką :) Zamówiłam ją w kolorze czarnym ponieważ stwierdziłam, że żadnej czarnej nie mam (to możliwe w ogóle ?!?). A tak btw to chciałam nową do ostatnio nowo zakupionego płaszczyka z New Yorker'a, który również zaprezentuję razem z torebką. Niech no już przyjdzie ten kurier !!
Witam serdecznie wszystkie bloggerki :)

To pierwszy post na moim bloggerze i cóż mogę powiedzieć. Hm. Zostałam zainspirowana kilkoma blogami oraz stroną wizaż.pl na której istnieję od marca 2010. Wstyd się przyznać, ale zauważyłam że jestem nałogowcem !
  • Ciuchy, ciuszki, łaszki, fatałaszki ( ba, ja uwielbiam kupować ubrania <3 )
  • Kupuję niezliczone ilości kosmetyków wszelakich firm, kocham testować, używać, segregować je w łazience oraz czytać recenzję na ich temat u innych blogowiczek
  • Kocham torebki ( moja mama mówi, że mam na ich punkcie "fioła" ), nie ważne czy potrzebna kolejna czy nie, czy pasuje do innych czy nie, czy ma modny kolor i inne takie - po prostu, skoro mnie urzekła to MUST HAVE :)
  • Uwielbiam zakupy spożywcze ( tak, też ! ), nigdy nie myślałam że to powiem ale... ja lubię pichcić !
To główne powody mojego zakupoholizmu, o którym same się przekonacie mam nadzieję :) Będę wklejać tu zarówno zdjęcia z internetu, jak i mojej własnej produkcji. Jednocześnie nie wyrażam zgody na kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć mojego autorstwa. Dziękuję.

Pozdrawiam i zapraszam wkrótce ! :)

PS. Na razie wszystko jest tu dla mnie nowe. Zanim mój blog będzie wyglądał tak jak chcę minie trochę czasu. Dlatego cierpliwie czekajcie na rezultaty ! :)