Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

piątek, 4 lutego 2011

Essence'owe szaleństwo!

No zupełnie nie wiem jakim cudem znalazłam się w Naturze!?! :D Przecież wyszłam tylko do pobliskiego sklepu spożywczego i apteki... ;) Przed wejściem do Natury ochotę miałam tylko na lakier do paznokci Essence I Love Berlin 01 Love This City, niestety zastałam praktycznie pustki w Essence'owej szafie.
Jednakże i tak dorwałam ostatnie sztuki ILB :)


Co kupiłam :

- lakier do paznokci, Essence I Love Berlin, 04 Buddy Bear
- lakier do paznokci, Essence Multi Dimension XXXL shine, 39 Spicy
- kredka w płynie, Essence I Love Berlin, 05 I'm a Berliner
- jedwabisty róz, Essence Silky Touch Blush, 10 Adorable
- pędzel do różu, Essence Powder & Blush Brush
- płatki kosmetyczne Milly, 80 szt.

Ceny : 

Z serii Essence I Love Berlin w mojej pobliskiej Naturze zastałam ostatni lakier i ostatni eyelinerek, a ponadto naklejki na paznokcie i pilniczki, nic więcej. Złapałam więc ostatni lakier, który mam nadzieję będzie tak samo "łatwy w obsłudze" jak jego brat I'm a Berliner ;)




Ponieważ dziś użyłam pierwszy raz eyelinerka/kredki w płynie Essence I Love Berlin wzięłam także ostatnią dostępną w kolorze którego nie mam 05 I'm a Berliner. Aplikacja poprzednika jest nieskazitelnie łatwa, nawet ja, totalny laik makijażowy był w szoku, że poszło jak po maśle. Kreska wyszła równiutko i jestem strasznie zadowolona z tegoż produktu. 


Oto mój makijaż tuż przed wyjściem z domu. 
Niestety nadal nie wyglądam najlepiej w związku z przebytą ospą :-( Moja buzia woła, a wręcz krzyczy o pomoc. Mimo dużej ilości podkładu i korektora niestety i tak widać blizny i strupki. Do makijażu użyłam cieni z paletki Essence I Love Berlin, kolor czarny szary i najjaśniejszy oraz kredki w płynie z tej samej serii, a także tuszu L`Oreal, Volume Million Lashes, podkładu Astor Perfect Stay, korektor Manhattan, puder Manhattan i... błyszczyk Essence, XXXL Shine. Białe plamki na dekolcie to Pudroderm ;/



 Ponieważ polubiłam róż Essence, a pierwszy się kończy kupiłam kolejny ;)



Skusiłam się także na nowy pędzelek do różu, także z Essence :



Do koszyka trafił także lakier w cudnym czekoladowym kolorze, takiego jeszcze nie mam ! ;)






W aptece natomiast kupiłam żel na blizny Contractubex, 20g.
Polecany przez wizażanki oraz przez farmaceutkę w aptece. Zobaczymy czy da sobie radę... 
Jego cena to 34zł. 



Płatki kosmetyczne jak to płatki. Zwykłe, małe, okrągłe, tanie, do zmywania paznokci ;)

Na koniec jeszcze mój sweterek z Cubusa za 39,90 zł, który jest bardzo cieplutki i ma neutralne kolorki :



 Pozdrawiam wszystkich odwiedzających! ;*

4 komentarze:

  1. No no zakupki jak najbardziej udane. Ja u siebie w naturze nie widziałam pędzli a są jeszcze jakieś inne ???

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie był tylko ten pędzelek, akurat rzucił mi się w oczy bo leżał właśnie przy różach i pudrach, a już nie raz na niego polowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ masz śliczne pazurki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję Dominisia! ;-*
    wreszcie wróciłaś!!!!

    OdpowiedzUsuń